Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
30 Gru

364 dni w obrazkach ;)

Faktem jest, że minione 364 dni przyniosły ze sobą mnóstwo kosmetycznych nowości. Wiele pośród nich są po dziś dzień moimi faworytami, sięgam po nie często, wracam, odkrywam na nowo. Jednak jest kilka takich pozycji, które w pełni zasługują na miano „produktu roku A.D. 2013”. Wzorem innych blogerek jak i lat poprzednich i ja stworzyłam listę kosmetyków które w ostatnim krótszym lub dłuższym czasie podbiły moje serducho. Postanowiłam zebrać to wszystko w jeden post tak by nie tworzyć tu niepotrzebnej „telenoweli” wzorem koleżanek 😉
Myślę sobie (i mam taką nadzieję), że nowy rok przyniesie fajne zmiany, zarówno w sferze blogowej jak i prywatnej. Mam wiele planów, kilka z nich pomału już realizuję, na inne przyjdzie czas, niemniej chcę i potrzebuję odświeżyć co nieco w swoim życiu, bardziej z niego czerpać, cieszyć się drobnostkami, nie spieszyć się, dbać zarówno o ciało, co niejako będzie kontynuacją dotychczasowych moich działań, jak i o ducha. Jeśli chodzi o to drugie to niby wiele zarzucić sobie nie mogę ale mam wrażenie, że byłam zbyt bierna dlatego zamierzam dodać do tego jeszcze trochę, dać coś od siebie, rozwijać się.
Tego i Wam Kochani życzę w nowym roku 🙂
A wracając do meritum… Właściwie wszystkie zaprezentowane dziś pozycje miały swój debiut na blogu, lubię bowiem dzielić się z Wami tym co dobre. 
Rozpoczynając więc od podstaw czyli pielęgnacji postanowiłam wyróżnić generalnie wszelkie dotychczas użyte przeze mnie produkty Phenome. Idea Phenome jest prosta i mnie zachwyca. Firma stawia, jak sama mówi, na naturą która ją inspiruje, dlatego we wnętrzu produktów znajdziemy składniki naturalne i organiczne substancje aktywne o wysokiej skuteczności, połączone z wodami roślinnym. W produktach firmy nie znajdziemy natomiast: parabenów, SLS, wazeliny/oleju mineralnego/parafiny, silikonów, glikolu polietylenowego (PEG), glikoli, chemicznych filtrów UV, syntetycznych barwników, syntetycznych kompozycji zapachowych oraz składników pochodzenia zwierzęcego. Moja skóra pokochała Phenome, mam nadzieję, że wraz ze mną będziecie mieli okazję odkryć tę siłę która drzemie w prostych, cieszących me oko eko/opakowaniach bowiem zaraz po nowym roku będę miała dla Was, moi drodzy czytelnicy, niespodziankę.

Na uwagę zasługują również produkty firmy Decubal, które swego czasu szturmem opanowały blogosferę. I choć wielu z Was może krzywi się na samą o nich myśl z uwagi na towarzyszący przesyt myślę, że warto na nie zwrócić uwagę podczas wędrówek do apteki, bo właśnie tam występują te skandynawskie produkty. W wachlarzu oferty firmy Decubal do wyboru mamy kilka różnych rodzajów produktów zależnie od potrzeb: do codziennej pielęgnacji skóry suchej i wrażliwej serię Decubal basic lub do stosowania w pewnym okresie gdy skóra potrzebuje dodatkowej pielęgnacji – serię Decubal intensive. Osobiście chętnie powrócę do kremowej i aksamitnej pianki, która świetnie radzi sobie ze zmyciem wszelkich zanieczyszczeń, w tym z pełnym demakijażem  oraz do olejku pod prysznic.

Wszyscy Ci, którzy regularnie poczytują mojego bloga wiedzą, że uwielbiam pielęgnację która dostępna jest za kilkadziesiąt eurocentów w drogeriach DM rozsianych u naszych zachodnich oraz południowych sąsiadów. Mowa o produktach z logo Balea, a więc o owocowych szamponach, nieziemsko pachnących żelach i piankach pod prysznic oraz masłach do ciała (tutaj na myśli mam głównie to afrykańskie, które podobno dostępne jest także poza limitowaną edycją z tymże w innej szacie graficznej).

Na moim blogu często poczytać można też na temat kosmetyków sygnowanych nazwiskiem Kingi Rusin. I choć większość tych propozycji bardzo lubię postanowiłam wyróżnić serię niebieską, hipoalergiczną, która w swych szeregach skupia olejek do ciała  idealni radzący sobie z suchością mojej skóry. I choć olejków u Kingi znajdziemy więcej tak tutaj zapach zdeterminował mój wybór. Inną niewątpliwą zaletą olejku jest jego skład czyli kompozycja: oliwy z oliwek, która wygładza i koi, oleju babassu, który uelastycznia, nawilża i jest naturalnym filtrem UV, oleju sezamowego oraz naturalnej witaminy E. Próżno tu natomiast szukać niepożądanych składników jak oleje mineralne i ich pochodne, silikonów, glikolu propylenowego i PEGów, a także konserwantów.

W grupie pielęgnacyjnej znalazły się także jednorazowe chusteczki Alouette, które bez problemu znajdziecie w drogeriach Rossmann, a które można z powodzeniem zastąpić ręcznikami kuchennymi co jest  działaniem zdecydowanie bardziej ekonomicznym; niemniej ja namiętnie, wciąż i ciągle kupuję je dwa razy w miesiącu z uwagi na ich chłonność i trwałość a więc brak rwania się podczas osuszania skóry twarzy, bo właśnie w tym celu ich używam.

Niejako przymuszona (;) Szpilka:*) poddałam się fali zachwytów nad szczotką Tangle teezer. Nie jest możne niezbędna ale trzeba przyznać, że ułatwia rozczesywanie splątanych włosów i jak używam jej od wielu miesięcy, tak nie wyobrażam sobie już bez niej codziennej pielęgnacji włosów.

Jeśli chodzi o kosmetyki kolorowe to w tym roku tych, po które sięgałam namiętnie jest naprawdę dużo. Czasem to kontynuacja moich miłostek jeszcze poprzedniego roku/lat, czasem zupełnie nowe odkrycie. 
Bez wątpienia największym zaskoczeniem tego roku było objawienie w postaci minerałów, a dokładnie tych od Lily Lolo. Na długie miesiące porzuciłam mój ukochany podkład Estee Lauder Double Wear (po który zawsze z przyjemnością sięgam i od czasu do czasu powracam) oraz dwa BBiki od Bioessence 7in1 oraz 10in1 (które również pojawiły się  w zestawieniu bowiem okres ich świetności przypadał na miesiące od kwietnia do sierpnia a i teraz zdarza mi się po nie sięgnąć gdy mam chęć dać oddech skórze mojej twarzy).
Jeśli chodzi o rozświetlacz, bronzer i róże to tutaj byłam wierna i po raz kolejny w moim zestawieniu znajdziecie Mary-lou manizer i mamuśkę od TheBalmCoralistę od Benefit, Narsa oraz Urban Decay. Namiętnie używałam natomiast nowości, które w tym roku pojawiły się w mojej kosmetyczce i mam tu na myśli bronzer Chiffon od Mary Kay, który jest na tyle mocno przeze mnie eksploatowany, że niestety przyjdzie mi się z nim najbliższym czasie rozstać. Drugim, częstym gościem na moich kościach policzkowych był bronzer Hoola od Benefit na równi z kremową bazą Chanel.
Z korektorem miałam niemały problem bo jak już go znalazłam (Maybelline Instat Anty-age efekt) to mi go wycofali i dlatego z żalem muszę go pożegnać i poszukać godnego zastępcy. Póki co większość mi znanych ma tendencje do wysuszania delikatnych okolic oczu a jak wiadomo efekt ten jest niewskazany, zwłaszcza przy tak suchej skórze, której posiadaczką jestem. 
Z kolorowymi cieniami do oczu jakoś specjalnie nie szalałam, natomiast na uwagę zasługuje fakt, że w tym roku zauważyłam znaczne ciągoty do kremowej ich formuły. Dlatego w moim zestawieniu znalazły się te od Estee Lauder oraz Maybelline Color Tattoo. Szkoda, że zapomniałam umieścić na zdjęciach te od Benefit bo myślę, że są równie interesujące.
Zapachom jestem oddana i dlatego i tym razem pojawiają się na mojej liście ulubieńców buteleczki Obsession od Calvin Klein (w końcu nazwa bloga zobowiązuje) oraz Kenzo Elephant oraz L’eaupar. Zawsze myślałam, że irytują mnie te mocno świeże i ogórkowe nuty a tymczasem mocno w nich „zasmakowałam”. 
Nie bez powodu umieściłam tu również żel i balsam do ciała od L’Occitane z kolekcji La Collection de Grasse z między innymi złotym kwiatem i akacją w roli głównej. A to za sprawą urzekającego aromatu  akacji, głównie charakterystyczne wonnych, białych kwiatów w zwisających gronach pojawiających się w czerwcu. Dodatkiem są tu nuty mocno pudrowe – otulające i ciepłe. Całość tworzy mieszankę magiczną i uzależniającą. Jeśli tylko będziecie w pobliżu sklepu stacjonarnego L’occitane koniecznie wstąpcie i poznajcie ten uwodzicielski i kuszący zapach. Niewykluczone że jak ja przepadniecie. Jest to zapach przepiękny i niezwykle trwały.
Jeśli chodzi o paznokcie to tajemnicą nie jest że królowały u mnie piaski oraz glittery! Uwielbiam mocno brokatowe wykończenia i zdecydowanie to one zdominowały blogowe wpisy w mijającym roku. Z innej beczki  to na szczególne wyróżnienie zasługuje zapewne biały lakier od Orly „White out”, który był fundamentem do tworzenia wielu blogowych mani. Biel idealna!
W tym roku odkryłam również jak szybkie i łatwe może być tworzenie wielowarstwowych mani przy współudziale topu przyspieszającego wysuszanie lakieru. Dotychczas przerobiłam Seche Vite Dry Fast Top Coat, Essie „Good to go” a aktualnie jestem na etapie Posche Fast Drying Top Coat, które chyba najlepiej wypada z całej tej trójki. Niemniej nie zależnie od loga jest to zapewne produkt, który kompletnie odmienił pojęcie mojego manicure.
A odżywka Eveline 8w1 to pozycja, która jest ze mną nieprzerwanie od wielu już lat. Dzięki niej moje paznokcie są w doskonałej kondycji. Pisząc to mam na myśli ich twardość, szybki wzrost i brak rozdwajania, mam bowiem świadomość, że za tym wszystkim stoi formaldehyd, który nie wszystkim służy równie dobrze jak mi. Dlatego mając to na uwadze sięgam po niego najwyżej dwa razy tygodniu.
Troszkę się tego uzbierało przyznać trzeba. Mam nadzieję, że przyszły rok również będzie obfitował w nowe odkrycia czego sobie i Wam życzę 🙂
Obsession
  • tez posíadam kenzo lepaur,uwielbiam,a na walentyki dostalam az 100 ml tego cuda:)

  • ale piekne zdjecia !!! czesc z tych kosmetykow sama posiadam i uwielbiam! 😀

  • dziękuję wszystkim pięknie za komentarze 🙂

  • Fajny, podsumowujący post 🙂 Ciekawym aspektem są Twoje preferencje zapachowe i ulubieńcy z kolorówki 🙂

  • Estee Lauder Double Wear chcę wypróbować, podobnie kosmetyki Phenome. Pat&Rub również bardzo lubię, ale i tam zdarzyło mi się trafić na niewypały 🙂

  • Bardzo ładne zdjęcia… masz jakiegoś profesjonalnego fotografa, czy sama je obrabiasz na przykład w Photoshopie? Jeśli masz jakąś wiedzę z tego zakresu to bez wątpienia byłoby miło, gdybyś się nią podzieliła w dziale graficznym społeczności internetowej pod adresem: http://www.coreblog.pl/kategoria/graf/

  • I honestly did not think this situation that way. I feel that there is a point in this. Happy to be able to play a part. Wish you luck.
    jeux de moto 3d

  • Twoje zestawienie to dla mnie kolejne pozycje na wishliście 🙂 piękna prezentacja jak zwykle, u Ciebie to się można nakręcić nawet na zakup wózka widłowego, tak umiesz kusić 😀 przypomniałaś mi, że miałam przetestować Double Wear, ciekawe, jak się zachowuje na skórze mieszanej w kierunku tłustej. A Balea Afrika ostatnio była nie do dostania w sklepikach online, a bardzo chciałam ją mieć 🙁

  • świetne podsumowanie, ja dopiero rozpoczynam przygodę z Balea, zamówiłam dwie odżywki zobaczymy czy nabiorę ochotę na więcej:)

  • wstyd się przyznać, ale kompletnie nie znam produktów Decubal 🙁 człowiek całe życie się czegoś uczy… wszystkiego dobrego w Nowym Roku !!!

  • Piękna lista 🙂 Kilku ulubieńców mamy wspólnych 🙂 Bardzo podoba mi się to zestawienie 🙂

  • Ooo tak, piaseczki to odkrycie mijającego roku <3

  • Anonimowy

    pięęękne paznokcie

  • To był bardzo intensywny rok 🙂 Życzę Ci, żeby kolejny okazał się jeszcze lepszy i żeby udało Ci się wypełnić wszystkie postanowienia i plany!

  • Bardzo fajny pomysł na zestawienie, aż miło się je czytało:) Obsession nie znam, ale pod choinką znalazłam Obsession Night i muszę przyznać, że nawet się polubiliśmy, choć zwykle preferuję lżejsze zapachy:)

    • no ja preferuję wersję klasyczną, zdecydowanie :>
      Przyznam, że długo nie znałam wersji na noc, ale ostatnio specjalnie chwyciłam za tester i to niestety nie jest to co pokochałam w wersji podstawowej, niemniej niechaj Ci się dobrze nosi 🙂

  • Najlepszy post podsumowujący, pogratulować 🙂 Balea i Decubal – zgadzam się z Tobą w 100%. Piaskowe wykończenie bardzo długo musiało mnie przekonywać aż w końcu i tak uległam 🙂
    Szczęśliwego Nowego Roku !

    • Tobie również wszystkiego co najlepsze w nowym roku 🙂

  • też jestem fanką Balei i raz na jakiś czas ubolewam nad faktem, że u nas ich nie ma 🙁 ale masła do ciała mają cudowne – obecnie jestem na etapie intensywnie pielęgnujące mleczka (mój ideał!), ale w wersji słoiczkowej uwielbiam kokos (który co prawda pachnie waniliowym budyniem, ale i tak jest super!) 😉

    • ja sobie zawsze myślę, że gdyby mieć do bale i alverde stały dostęp to ta powszechność sprawiłaby, że cały urok tego zdobywania by prysł. Ja tam lubię planowanie i wypad do naszych zachodnich sąsiadów a w konsekwencji duże zakupy 😀

  • Ja także jestem miłośniczką produktów z DM, u mnie sprawdzają się bardzo dobrze 🙂
    Polubiłam się także z niektórymi produktami Pat&Rub, w szczególności z serią otulająca.
    I u mnie w tum roku na paznokciach również królowały piaski, uwielbiam je.

    • czyli podobnie jak u mnie 🙂 ja jednak preferuję jedynie piaski błyszczące, te matowe (betonowe?) niespecjalnie mi się podobają :>

  • Same przyjemniaczki u ciebie 🙂
    Ja jestem pat-and-rubowa, ale coraz bardziej kuszą mnie produkty marki Phenome 😉
    Kosmetyki Balea mam na wyciągnięcie ręki, ale tak naprawde dopiero w roku 2013 zaczęłam je poznawać. Jestem pod wrażeniem cudownych pachnących żeli pod prysznic!
    Dzieki twojej rekomendacji sprawiłam sobie piankę oraz tonik Pharmaceris z serii A. Zestaw ten jest moim wielkim hitem w kategorii oczyszczania twarzy!
    Szczotkę TT mam, ale ostatnio jakos rzadziej po nią sięgam, chyba całkiem dobrze radze sobie bez niej 😉
    Marzy mi sie puder Lily Lolo 🙂
    W Rockateurze jestem zakochana, uzywam go właściwie codziennie! Genialny róż-rozświetlacz!!
    W 2013 odkryłam szminki MAC, najlepsze szminki, jakie kiedykolwiek miałam okazje stosowac!
    A i cienie Color Tatoo należą do moich faworytów w kategorii kremowych cieni. Mam ich 3 sztuki i mam ochote na więcej 😉
    Zapach Obsession to musi być zapach twojego życia 😉 Ja z kolei wielbię Euphorię, również od calvina 🙂
    Uwielbiam twoje pazurkowe posty – narazie ciągle jeszcze mam przerwę w lakierowaniu, ale popatrzeć i pomarzyc zawsze można… 🙂
    Ufff, ale sie rozpisałam… 😉 Ale tak fajnego zestawienia to nie da się tak w kilku słowach skomentować 😉
    Kasiu życzę udanego i szczęśliwego Nowego!!
    Do siego!

    • czyli mamy bardzo podobnych ulubieńców 🙂
      cieszę się, że moja opinia przekłada się na zakupy i zadowolenie czytelników :* cieszy mnie to ogromnie
      Ja perfumy Euphoria chyba swego czasu wąchałam ale przyznam szczerze, że nie zatrzymałam się przy nich jakoś na dłużej. Cóż muszę powrócić i "spróbować" ponownie bo teraz to kompletnie nie pamiętam tej nuty :>
      Tobie też wszystkiego co najlepsze Kochana :*

    • Dzięki za inspiracje do wielu fajnych zakupów, które sobie sprawiłam dzięki twojemu blogowi 🙂

  • Świetne podsumowanie, znalazłam tu kilka ciekawych propozycji 🙂
    Ja nadal dumam nad swoim podsumowaniem…

    Najlepszego w Nowym Roku!

    • ja widzę, że w blogosferze króluje pewien pakiet tzw "pewniaków", które pojawiają się u większości 😀

  • Świetne podsumowanie! Zgadzam się z koleżanką wyżej – super paznokcie, ja chyba też pójdę na glitterek 🙂 Pozdrawiam i życzę wielu kosmetycznych zdobyczy w Nowym Roku 😉

    • glitterek dobra rzecz :] nawet najsmutniejszy mani potrafi ożywić :]
      ja wiem, że nie wszyscy wielbią glitterki równie jak ja ale na serdeczny choćby to zawsze zalecam 🙂

  • Bardzo podoba mi się Twoje podsumowanie – najbardziej rzeczowe wśród tych, które dotąd czytałam. To komplement 😉 Co prawda wielu kosmetyków z tych, które uhonorowałaś jeszcze nie miałam, ale dobrze wiedzieć na przyszłość – może kiedyś wypróbuję co nieco.

    Twoje paznokcie niezmiennie mnie zachwycają, chyba pójdę walnąć sobie jakiś glitterek 😀

    • bardzo Ci dziękuję za miłe słowa 🙂
      a walnij sobie jakiś fajny glitterek, nie żałuj sobie 😀

    • Ostatnio jadę z glitterkiem po bandzie – już drugie malowanie z rzędu 😀 Czas przerzucić się na piaskowce. Też fajny efekt.

  • Muszę koniecznie spróbować produktów P&R. Tyle już się zbieram i zbieram.
    Bardzo rzeczowe, przyjemne podsumowanie 🙂

    • dziękuję 🙂
      Jeśli chodzi o P&R to zalecam promocje, które na szczęście licznie występują w sklepie on-line 🙂
      Polecam olejki, masła do ciała, toniki do twarzy 🙂

  • NARS Orgasm to jedno z moich kosmetycznych marzeń 🙂 A piaski to i mój lakierowy hit mijającego roku 🙂

    • zamierzam przeprowadzić w najbliższych miesiącach ekspansję na markę Nars 😀
      tym razem zapoluję na bronzery i cienie :] mi się marzy z kolei Laguna :>

  • Działo się, działo 🙂 Kilka produktów z Twojej listy sama używam i bardzo lubię 🙂

    • to prawda 🙂 przez ostatnie dwa lata poznałam wiele ciekawych kosmetyków, o których jeszcze kilka lat temu nie miałam pojęcia a na cały makijaż składał się podkład, tusz i kredka 😀

  • O Decubalu pamiętam i mam na liście krem pod oczy. Świetny ten post i będę do niego wracać 🙂 Fajnie, że się Tobie chciało zrobić takie zestawienie.

    • troszkę mnie to czasu kosztowało 😉 nie ukrywam
      jeszcze moje tendencje do literówek i częstych powtórzeń sprawiły, że musiałam kilkakrotnie tekst redagować 😉 Pewnie jest w nim jeszcze kilka słownych wpadek 😀

  • bardzo ciekawy post, trzymam kciuki żeby Twoje pomysły sie zrealizowały i życzę szczęśliwego Nowego Roku 🙂

    • dziękuję, mam nadzieję że i Tobie uda się wszystko zrealizować tak jak to sobie zaplanowałaś :)(
      buziaki

  • Super się czytało tego posta 🙂
    Twój tekst + kubek herbaty i poczułam się zrelaksowana 🙂
    Merci!

  • Świetny post 🙂 PAT&RUB wielbię, po Phenome spodziewałam się nieco więcej. Decubal uratował zeszłej zimy moją suchą skórę ud. Balea i Alverde poznałam dzięki Tobie 🙂 W ogóle cieszę się bardzo, że dołączyłam do tego blogowego świata 🙂
    Życzę Ci również samych sukcesów, serdecznych bliskich, zdrówka w Nowym Roku, ale przede wszystkim życzę zadowolenia z siebie :*

    • ja też się cieszę że jesteś tu z nami :*
      pamiętam jak długo pisałaś z ukrycia 😉 no i w końcu przeszłaś na ciemna stronę 😀

  • super ciekawy post <3
    piaskowe lakiery tez lubie ale ja je top coatem traktuje coi ty znowu nie znosisz hehehehe
    no i brokatowce tez moje <3 <3 <3 uwielbiam je <3
    buziaki

    • no nie znoszę no bo mi wytłumacz jak można niszczyć tak piękny, chropowaty, piaskowy efekt? hie hie
      buziaki

  • ale super! fajny taki przegląd 🙂

    • cieszę się, że sie podobało 🙂

  • Kilka produktów wygląda znajomo 🙂

    • bo czesto pojawiają się w blogosferze 😉
      zresztą to ona, zła blogosfera wciągnęła mnie w pewne i znaczne uzależnienia ;D tez tak masz?

  • Podsumowanie roku bardzo przyjemne 🙂
    Wiele produktów znam i lubię, sporo także jest dla mnie nowością, ale to przecież wspaniałe, bo ciągle można coś nowego odkryć :]
    Obs kochana, życzę Tobie w Nowym Roku spełnienia wszystkich marzeń i oby ten 2014 obfitował w miłość, i szczęście i spełnienie na wielu płaszczyznach ♥

    • Szpilka! gdzie Wy się podziewacie ja się pytam? :]
      co z Sylwkiem porabiacie?

    • No właśnie, jakoś czas przelatuje przez palce, różne przeciwności na drodze, ale Nowy Rok będzie cudny i tego się trzymam 🙂
      Sylwester to nie moja bajka, zaszywamy się w domu, robimy pizze i puszczać będziemy fajerwerki z ogródka 😛

  • Lakier Lovely w ulubieńcach? Ula la 🙂 Też je lubię 🙂 I skusiłaś mnie na przyglądnięcie się bliżej kosmetykom Decubal 🙂

    • no jest, w końcu to piękne piaski są, dokładnie takie jak lubię :>

  • Tego cienia EL nie mogem przeboleć :/ ni ma go 🙁 pierwszy raz u Ciebie widziałam i zapragnęłam bardzo:)

    • no jakoś tez go szukałam w sieci i nie ma 🙁
      dlatego odwróciłam się na pięcie i zamówiłam sobie kremy od Nars 😀
      zresztą w tym kierunku mam zamiar uderzać w przyszłym roku, no chyba że podtrzymią nadal brak bezpłatnej przesyłki do PL :/ co jest świństwem z ich strony! umówmy się!

    • też przejrzałam wszystko :/ czekam w takim razie na recki Narsowe 🙂

  • Mam nadzieję, że w przyszłym roku kupię w końcu Coralistę, no to jest mus! Kingę Rusin wielbię mocno, natomiast jeśli chodzi o phenome to mam mieszane uczucia. Dałam się ponieść tej filozofii i składom i reklamie i kupiłam kilka produktów od razu, niestety jeden z nich jest do bani kompletnie, drugi jest taki sobie, trzeci hmm może być, czwarty jest super. W tym roku okryłam makijaż minerlany, moja cera go lubi. AA Balea to balea, Orgasm to Orgasm, Chanel to Chanel, wszystkie one są boskie 🙂 ściskam, udanego Sylwka:*

    • trzeba było mówić, że Coralista jest tak mocno pożądana bo miałam mini na zbyciu i złożyłam na ręce Szpilki bo mi się dublowała :] wiem, wiem wszystko co złe to ja, a więc naciąganie na Phenome to tez ja ;D
      Sylwek raczej kameralnie, kilka osób, bigosu nagotuje, będzie jak zawsze 😀 z tymże alko mi ostatnio nie smakuje, stawiam na trening i atak na mój cellulit, którego szczerze nie znoszę, także trening mnie czeka 1wszego droga Pani 😀

    • chlip chlip Coralista przeszła mi kole nosa. My w tym roku w domu, albowiem ja nie piję bo leki biorę, Tomasz nie pije, bo do maratonu się szykuje, więc moglibyśmy co najwyżej przymulać imprezę :D. No więc jak już siedzimy w domu to tak kuzynka podrzuci nam swoje wiecznie płaczące i bijące mojego janka dziecko, druga kuzynka podrzuci nam swojego psa, bo boi się petard a ciotka podrzuci nam babcię, która ma 83 lata i wiecznie narzeka 😀 , mam nadzieję, że to już koniec tego "podrzucania: 😛

    • Coralista jest w dobrych rękach, ma się wybornie i zdobi coraz częściej poliki Szpilki 😀

    • Iwona ja mogę Bigos Wam podrzucić bo tez się boi petard 😀

    • nie dobijaj mnie Szpilka 😀 Obs wstępnie się zgadzam, muszę jeszcze tylko konkubenta urobić 😛

  • Bardzo ciekawie to opisałas:) u nie telenowela, ale bedą tylko 2 odcinki;) Mary lou tez byłam wierna, a kosmetyki Phenome juz jakiś czas mnie kuszą ale niestety zlikwidowali sklep w Łodzi więc ciężej sie zdecydować.

    • ja się ciesze z obecności tego stacjonarnego w Poznaniu
      niestety trochę zawodzi sklep internetowy :/ niby wyprzedaży bez liku ale asortyment mocno przebrany echhhh

  • Klilku Twoich ulubieńców, to też moje ulubione kosmetyki zwłaszcza z kolorówki. Bardzo podoba mi się zebranie wszystkiego w jeden post

    • i tak wyszedł przedłłłługawy 😀 ale nie chciałam rozciągać tematu w nieskończoność , na kilka pomniejszych postów 😉

  • kosmetyki od Phenome już dłuższy czas za mną chodzą…
    pazurki piękne, napatrzeć się nie mogę 🙂

    • Phenome niebawem wystąpi na blogu w ramach konkursu także tego 😉 radze trzymać rękę na pulsie, tfuuu tzn. na myszce 😀

  • Treściwe posumowanie roku, profesjonalne zdjęcia. Nic dodać nic ująć:).

  • Piękne podsumowanie roku 🙂
    Wyłuskałaś wiele perełek i narobiłaś mi ochoty na kolejne zakupy 😛

    • mało Ci 😛 pamiętaj o mnie następnym razem przy okazji DMowych zakupów :>

    • Masz to jak w banku 🙂

  • Fajni ulubieńcy 🙂 Piękne zdjecia 🙂

    • dziękuję 🙂 lubię powraca do tych zrobionych kilka miesięcy/lat wstecz
      patrzę sobie nierzadko krytycznie, a to balans bieli nie taki, a to przepalone ale zdecydowana większość mi się podoba 😉

  • Swietny post:) Jaka to szminka z MAC?? Sliczny ma kolor:)

    • dziękuję 🙂
      To pomadka o nazwie "Fanfare".

  • Cudne ulubieńce 😉
    Życzę Ci Obsession spełnienia marzeń i osiągnięcia zamierzonych celów, ciepła, radości, dobra i spokoju, także tego duchowego, wszystkiego, co najpiękniejsze! 🙂
    Szczęśliwego Nowego Roku ;*

    • dziękuje 🙂 Dla Was też wszystkiego co najlepsze :*

  • Obiecałam sobie, że w 2014 poznam bliżej kosmetyki Pat&Rub oraz Phenome.
    Jakość przede wszystkim.

    • myślę że warto się nimi zainteresowań mimo wysokiej ceny
      w końcu od czego mamy promocje 😉

    • Masz rację 🙂

  • same perełki 😉 TT, piaski, LL i The Balm również pokochałam i ja :)))

    • pewne pozycje, jak TT, TheBalm i LL to już produkty kultowe w blogosferze 😉

  • Uwielbiam Twoje mani <3 Perfumy Obsession jak najbardziej do Ciebie pasują 🙂 A nad szczotką TT zachwycam się i ja, choć testuję dopiero od Wigilii 🙂

    • może ja rzeczywiście powinnam pójść w bloga lakierowego? ;D
      dziękuję za miłe słowa

    • nie nie nie! inne posty też są bardzo ciekawe i szkoda byłoby, gdyby ich zabrakło 🙂

  • trochę Ci się tego nazbierało 😉 ale i tak dla mnie osobiście u Ciebie górowały paznokcie, które w Twoim wykonaniu uwielbiam :>

    • :* jakoś tak najwięcej zdjęć to wrzuciłam do PS z paznokciami właśnie 😀 było tego tyle, że temat musiałam mocno okroić, inaczej okazałoby się, że prowadzę bloga lakierowego 😀

  • Kilka rzeczy z Twoich ulubieńców miałam przyjemność używać np. Decubal, Essie, Alouette, P&R i niestety Balea (niestety, bo zupełnie nie pojmuję fenomenu i zachwytów). Jestem też ciekawa m.in. podkładu z EL i podziwiam Twoje lakiery do paznokci 🙂

    • balea… wiem, że nie wszyscy czują pociąg do tych produktów, nie raz czytałam recenzję, w której wieszano na nich psy ;D Niemniej ja należę do grupy zwolenników. Nie twierdzę, że wszystko jest cacy ale szampony i żele pod prysznic będę bronić zaciekle;)

    • Ja używałam (i jeszcze nie skończyłam) tylko żeli pod prysznic, ale nie przypadły mi do gustu. Rozumiem jednak, że każdy ma jakiegoś bzika ;D

  • Jeden z lepszych postów w tematyce "ulubieńców" jaki czytałam! 🙂 Zwięźle, treściwie i na temat, przedstawiłaś same konkrety.
    Kosmetykami Decubal na pewno się zainteresuję. Coś tam gdzieś o nich słyszałam, ale jakoś nigdy nie byłam nimi zainteresowana, no ale Twój post spowodował, że czas najwyższy przyjrzeć się tej firmie z bliska 🙂

    • bardzo Ci dziękuję za miłe słowa 🙂