Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
30 Lis

MAC/ róż Fleeting Romance

Moje uwielbienie do róży nie maleje. Wszelkie pytania o ilość pudełek jakie posiadam przemilczę bowiem róż to produkt, który wielbię najbardziej ze wszystkich kolorowych kosmetyków i nie zamierzam zaprzestać powiększania mojej i tak już pokaźnej kolekcji. W końcu każdy ma jakiegoś bzika 😉
Tym razem na tapecie kolejna odsłona różu firmy MAC Cosmetics. Fleeting Romance, bo o nim mowa, pochodzi z limitowanej kolekcji The Matte Lip, serii Pro Longwear (przedłużona trwałość) i jest koralem w czystej postaci o satynowo-matowym wykończeniu.


Zaskakująca jest tu tekstura – jedwabista, miękka i niezwykle gładka. W pierwszej chwili pomyślałam też że jest mokra i troszkę kremowa. To wszystko sprawia, że niezwykle lekko nakłada się na policzki, blenduje i pozostawia po sobie delikatną, koralową woalkę (bardzo dobrze kolor widać na słoczach, na moich policzkach oraz na ostatnim zdjęciu zbiorczym; w pudełku ucieka trochę w kierunku brudnego różu, na żywo wygląda jak odcień mocno ceglany, niechaj Was to zatem nie zmyli). Kolor jest zdecydowany dlatego zalecałabym mimo wszystko umiar i delikatne obchodzenie się z nim.

I próbki, które najlepiej oddają kolor Fleeting Romance…

Fleeting Romance to jeden z trzech róży, które znajdują się w limitowanej kolekcji The Matte Lip. Dwa pozostałe to Make You Mine (brudny łososiowy odcień) i chłodny róż I’m a Lover. Cena za czarne, okrągłe pudełko o pojemności 6 gram wynosi 105zł/. Wszystkie dostępne są na stronie MAC Cosmetics.

Fleeting Romance to jeden z kilku róży firmy MAC, który jest w moim posiadaniu. Zdecydowaną większość prezentowałam już na blogu a tymczasem pod wskazanymi niżej linkami, dla odświeżenia tematu.

Petal Power z wiosennej, limitowanej kolekcji A Fantasy of Flowers Collection for Spring 2014 – KLIK, chłodny, cukierkowy Pink SwoomKLIK, Autoerotique  z kolekcji MAC Magnetic Nude CollectionKLIK oraz bronzer/róż Aphrodite’s Shell z letniej kolekcji MAC – Alluring Aquatic Collection – KLIK i rozświetlacz, który dodatkowo podrzuciłam jako zapowiedź tego co można będzie zobaczyć na blogu w grudniu KLIK.

Obsession
  • Wow, wow, Obs już nie straszy groźną miną! ale Ci pięknie w tym makijażu, wyglądasz tak.. anielsko :).
    Aaa, tak btw to śniłaś mi się ostatnio XD

  • Pięknie wygląda na Twojej buzi 🙂 Mam takie silne postanowienie, że w nowym roku dokonam zakupu różu idealnego! 😀 Nie potrzebuję nic szalonego, ale wybór jednego koloru z tak szerokiej palety odcieni Mac jest trudne… Gdyby nie fakt, że jest to kolor limitowany, pewnie dopisałabym go do listy możliwych kolorów 🙂
    Każdy ma jakiegoś bzika i dobrze, że Twój ma tak optymistyczny, w większości RÓŻOWY kolor 😀
    pozdrawiam, A

  • Bardzo podoba mi się kolor 🙂

  • Kurcze a ja nie mam żadnego różu, tylko bronzery. Chcę to zmienić od dłuższego czasu ale nie umiem sobie dopasować koloru :/

  • Ja też kiedyś dużo różu stosowałam, teraz przerzuciłam się na bronzer, bo świetnie modeluje twarz i odpowiednio dobrany wygląda bardzo naturalnie. A Ty używasz czasami?

  • Musi być mój!

  • dziękuję wszystkim za komentarze 🙂

  • No ładny ten kolor podoba mi się 🙂 choć u mnie priorytetem jest kupno innego koloru-Fleur power

  • Jeden z piękniejszych!

  • Ale Ci pięknie w tym makijażu! Nie mogę się napatrzeć 🙂

  • Bardzo ładne, spokojne, klasyczne – o to chodzi 🙂

  • Bardzo ładny, a uwielbienie do róży podzielam:)

  • Koniecznie muszę zapamiętać ten róż. Twój opis konsystencji oddaje to, czego oczekuję od różu. Kolor na zdjęciach jest bardzo ładny. Pasuje do Twojej cery. Pozdrawiam!

  • Ja Cię doskonale rozumiem, nie musisz iść do psychoanalityka. Weź wino i pudełko z różami – sesję sobie zrobimy 😀

  • Rozumiem Twoją miłość do róży,bo też czuję szybsze bicie serca, gdy widzę kolejne,piękne odcienie. Ten przypomina mi odcień "springsheen",choć wykończenie i tekstura są zapewne inne 🙂

    • no inne, inne bo z ciekawości sprawdziłam 🙂
      piękna shimmerowa tafla z odrobiną złota <3

  • Pierwszy akapit – jakbym czytała o sobie 🙂 cudowny kolor różu – pięknie Ci w nim !

    • masz jakiś swoich ulubieńców? 🙂

  • Ojejku, pięknie wygląda! Bardzo podoba mi się odcień.
    A ja Mac-owe róże bardzo lubię, ostatnio na tapecie wiecznie Stay By Me.

    • Stay By Me sprawdziłam właśnie u Temptali…
      jest piękną, shimmerkową brzoskwinka ale dla mnie jest ciut za jasna :> niemniej bardzo ładny kolor
      zresztą 🙂

  • Pasuje Ci ten odcień, ładnie zgrywa się z Twoją karnacją.

  • Anonimowy

    Ładna kolekcja, tylko przekrój kolorów dosyć duży, wszystkie dopasowane do Twojej karnacji??? czy pokaz siły 🙂

    • ja lubię i jedne i drugie ale korale darzę szczególną sympatią 🙂
      wystarczy poznać blog, wpisy dotyczące różu jako takiego i nie miałabyś/miałbyś wątpliwości co do słuszności moich wyborów

  • Świetny kolor, muszę się w końcu zebrać i kupić sobie róż z mac 🙂

    • koniecznie 🙂 można wpaść jak śliwa w kompot, potem chce się więcej 😀

  • Piękny, pasuje Ci ta brzoskwinka jak ulał, ale Zoeva robi większe wrażenie. A Ty, w ktorym lepiej sie czujesz?

    • Róż w moim codziennym makijażu jest niezwykle istotny 🙂 Nie jestem w stanie wskazać, który konkretnie lepiej mi się nosi bo jeden i drugi uwielbiam. Przyznam, że z uwagi na fakt, że Zoeva jest nowością w mojej kosmetyczne, katuję ją codziennie i ciągle i bardzo lubię to jak mnie ubiera i ten shimmerkowy nieco efekt 🙂 Ale jak znam siebie za moment sięgnę po inną propozycję, czasem coś odkurzę i katuję zupełnie coś innego.

  • Przepiękny. Ostatnio polubiłam się z odcieniami koralowymi niżeli różowym różem 🙂

    • ja lubię i jedne i drugie ale korale darzę szczególną sympatią 🙂

  • Marzy mi się taki róż 🙂

    • koniecznie zajrzyj do sklepu 🙂

  • Też bardzo lubię róże:) Ten jest piekny, taki różowy, ale nie różowy!

  • Pięknie wygląda ten róż, ja mam tylko jeden z Mac Warm Soul i też bardzo mi się podoba 🙂

    • sprawdziłam… Warm Soul jest przepiękny, taki rozświetlający delikates 🙂

  • Nie przepadam za maczkami, ale ten… noo .. ten… Fleeting romance i Autoerotique – ajajajjjj… 🙂

  • Piękny kolor. Ja róże też bardzo lubię, ale wstyd się przyznać, niczego Mac'owego się nie dorobiłam.

    • wszystko przed Tobą :] ma to swoje uroki
      gorzej jak sie wpadnie w to maczkowe szaleństwo głęboko 😀

  • Piękny jest ale tym razem rzekłam passs 😉

    • w pełni rozumiem Twoje spassowanie 😉

  • Mi z Maczka najbardziej podoba się róż springsheen 😉

    • sprawdziłam…
      springsheen przepiękny<3 też taki koral tylko o zupełnie innym wykończeniu <3
      piękna shimmerowa tafla z odrobiną złota <3

  • Piękny kolor 🙂 Wydaje mi się być trochę podobny do Rosy Outlook 🙂 Do macowych róży mam słabość. Wczoraj kliknął mi się Sweet Sentiment ze świątecznej kolekcji i już nie mogę się doczekać kiedy przyjdzie 😀

    • Rosy Outlook jest chyba ciut bardziej żarówiasty 😀 i to zdecydowanie chłodny, różowy kolorek bez koralu 🙂
      Sweet Sentiment jest przepiękny <3 czekam razem z Tobą na tę przesyłkę 😀

  • Piękniutki ten róż i świetnie współgra z kolorytem Twojej cery! 🙂
    Kolekcja róży godna podziwu :)))

  • Pięknie się prezentuje w pudełku, a jeszcze lepiej wygląda na twoim poliku. 🙂

  • najpierw myślałam, że najbardziej podoba mi się Autoerotique, potem że Petal Power, a teraz stwierdzam, że jednak Fleeting Romance… :X

    • Petal Power jest absolutnie fantastyczny <3
      podobny do Orgasm z Nars, który zresztą też posiadam 😀
      w ogóle Narsikowe róże mnie kuszą, póki co mam ten jeden jedyny :>

  • Bardzo dziewczęcy kolor, odświeża rysy twarzy 🙂

  • Udam, że mnie tutaj nie było i nie widziałam kolejnego różu, który bym bardzo chciała… 😉

    • :D:D:D
      a który to dokładnie?

    • Mam już osiem, a chciałabym znacznie więcej. Z Maczka spodobał mi się teraz Autoerotique i Pink Swoon. No i ten Fleeting Romance też mi się podoba. Widzisz to? To już 3 kolejne by były 😛
      Nie, nie było mnie tu i nie widziałam!

  • Nawet na palcach widać tę kremową konsystencję. Nie jestem pewna czy nie zrobiłabym sobie nim placków na policzkach, ale i tak mi się podoba 🙂

    • lepiej mniej różu na pędzlu i ewentualnie pomalutku dokładać 🙂
      wtedy na pewno plamy nie wystąpią

  • Jeszcze nie mam macowego różu ale podejrzewam, że ten kolor by mi pasował:D

    • przypuszczam, że gdybyś przekroczyła progi salonu MAC, okazałoby się, że wiele odcieni ich różu by Ci pasowało 😀 ja dostałam oczopląsu gdy po raz pierwszy tam zaszłam 😀

    • Do tej pory udawało mi się wychodzić stamtąd bez różu, ale fakt patrzyłam wtedy na inne produkty także nie znam dnia i godziny 😀

  • Piękny ten kolor różu;) I bardzo Ci w nim do twarzy:)

  • kolor zupełnie nie mój, ale na Tobie wygląda bardzo ładnie:)

    • 🙂 dziękuję
      sama preferuję zarówno ciepłe jak i zimne odmiany, co zresztą widać po mojej kolekcji :>

  • Jak zużyję obecny róż z bell, to obiecałam sobie, że kupię w końcu jakiś z MAC 🙂

    • to może wydatek niemały ale jak na róż przystało, będziesz go nosić przez najbliższe, długie miesiące więc warto 🙂

  • Na twarzy wygląda super! 🙂

  • Przyznaję, że piękny kolor i bardzo Ci w nim do twarzy 🙂 Wygląda dość naturalnie, a jednak zdecydowanie choć nie nachalnie 🙂
    Jak jednak chyba zapytam Kasiu – ile Ty masz róży? XD

    • no co dręczenie drugiej osoby! jesteś niesforna ;D
      ilość róży? niechaj to pozostanie moją tajemnicą:P

  • Zapalalam uczuciem do Petal Power:-)

  • no dobra, jest ładny. ale po wczorajszym chciejstwie, już go nie chcę 😛 wolę swój Tenderling też od Mac ;]

    • ten Tenderling to chyba taki bardziej jest bronzer? dobrze kojarzę?

    • niee, on taki bardziej neutralny jest. idealny delikates dla takiej ciapy jak ja 😉

  • Ładny, chociaż mnie bardziej kręci Petal Power i Autoerotique 😉 Szkoda, że to limitki, bo jak skończę swój róż z Mary Kay w podobnym odcieniu, to bym sobie kupiła jeden z tych dwóch. Może zamiast nich zapoluję na Well Dressed, bo takiego chłodnego odcienia wśród swoich róży nie mam 🙂

    • Petal Power akurat jest wciąż dostępny na stronie MAC 😉

  • Muszę się w końcu wybrać do MAC i przygarnąć jakiś róż w idealnym uniwersalnym kolorze, ale ich liczba mnie przeraża 😉 Nie mówiąc już, że chciałam mat, a teraz oczarował mnie Petal Power… 😉

    • przynajmniej jest w czym wybierać ;D
      ja zawsze długo zatrzymuje się przy różach MAC <3 wcale mi nie przeszkadza mnogość kolorów i wykończeń 😀

  • Przepięknie wygląda na Twojej buzi! Wstyd ale nie dorobiłam się jeszcze MACowego różu, czas to nadrobić ;))

    • koniecznie 🙂 zapraszamy do Poznania, do sklepu stacjonarnego :>

    • Już nie mogę się doczekać kiedy odwiedzę Poznań 😉

This error message is only visible to WordPress admins

Error: API requests are being delayed for this account. New posts will not be retrieved.

Log in as an administrator and view the Instagram Feed settings page for more details.