Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
4 Paź

Jesienna ramówka bloga

Dzisiejszy wpis to taki wstęp do tego czego możecie spodziewać się na blogu w najbliższym (i dalszym) czasie. Niektóre produkty zaprezentuję już niebawem (pomadki Shiseido czy lakiery Opi, które noszę ostatnio bez przerwy), na niektóre przyjdzie odpowiednia pora (głównie pielęgnacja, na która potrzebuje więcej czasu). Jednak postanowiłam zebrać te wszystkie moje jesienne skarny i zbiorczo je zaprezentować. Uwielbiam makijaż, który gości na mojej twarzy wraz z nadejściem chłodów. Wtedy jest odpowiednia pora na wszystkie burgundy czy beże i czekolady, które tak uwielbiam. Część jesiennej kosmetyczki pokazywałam Wam przy okazji prezentacji kolekcji  Chanel Le Rouge Collection N°1 by Lucia Pica klik i klik. Dodatkowo pokażę Wam co też marka Siseido i Clinique przygotowała na ten sezon jeśli chodzi o...
Czytaj dalej
15 Wrz

Clarins 4-Colour Eyeshadow Palette

Jesień to dobry czas by wyciągnąć wszelkie uwielbiane przeze mnie brązy, czekolady i bordo. Tak naprawdę u mnie jest dla takiej kolorystyki zawsze dobry czas ale faktem jest, że po ciepłym lecie, gdy jesteśmy oszczędne w makijażu, jesień to najlepszy okres na powroty. Myślę, że nie jestem odosobniona w uwielbieniu dla tych cudownych opakowań marki Clarins? Według mnie są piękne; te jasne, złote opakowania robią na mnie zawsze wrażenie i wprost uwielbiam na nie patrzeć. Mimo, że opływają w złocie sprawiają wrażenie lekkich i delikatnych. Coś wprost cudownego.W przypadku palety cieni 4-Colour Eyeshadow Palette, która pojawia się wraz z nadejściem tegorocznej jesieni  prócz pięknej kasetki z lusterkiem, zachwyca również wnętrze… Paleta cieni 4-Colour Eyeshadow Palette marki Clarins pojawiła...
Czytaj dalej
31 Sie

Clarins Poudre Soleil & Blush

To uczucie kiedy otwierasz nowe opakowanie bronzera? Nigdy mi się nie znudzi, zawsze towarzyszy temu ekscytacja jak za pierwszym razem, tym bardziej gdy sytuacja dotyczy jednaj z moich ulubionych marek kosmetycznych i pięknych tłoczeń których i tym razem nie brak. Letnie spotkanie z kompaktem Bronzing & Blush z kolekcji Clarins Sunkissed Summer 2016 obfituje w same przepełnione radością momenty. W takich przypadkach właściwe wszelkie słowa są zbędne, bowiem produkt wizualnie sam się broni. Ale na pewno interesuje Was kolorystyka zamknięta w tych sporych rozmiarów opakowaniu (20 gram) i to jak produkt prezentuje się na policzkach?   Wewnątrz opakowania utrzymanego w słonecznych klimatach znajdziemy trzy brązujące sekcje oraz w samym sercu okrągły róż. Mamy tutaj kolor miedziany, ceglany i lekki...
Czytaj dalej
20 Sie

Clarins Instant Light Lip Comfort Oil °Red berry

Po tak ogromnym sukcesie olejków do ust Clarins Instant Light Lip Comfort Oil, które swą premierę miały wiosną zeszłego roku, niemal pewnym było pojawienie się nowych odsłon. Po miodowej i malinowej wersji mamy czerwoną mieszankę owoców oznaczoną numerem 03 czyli red berry. Pierwszą, malinową odsłonę pokazywałam Wam już dawno temu klik. Jeśli chodzi o moje wrażenia to nic się nie zmieniło, nadal uważam, że jest to świetny produkt pielęgnacyjny.  Potwierdzeniem niech będzie zaopatrzenie się w kolejne opakowanie. Niezależnie od wersji, to małe, urocze opakowanie zawiera w sobie bombę owocową, zarówno jeśli chodzi o zapach i smak olejku. To świeżo zebrane maliny, truskawki i jeżyny. Coś niesamowitego. Komfort noszenia jest niezaprzeczalny. Na plus należy zaliczyć efekt nawilżenia (składnikiem dominującym...
Czytaj dalej
23 Lip

Produkty, które się u mnie nie sprawdziły

...co nie oznacza, że nie sprawdzą się również u Was. Generalnie na blogu umieszczam wpisy produktów, które polubiłam. Nie lubię tracić energii i czasu na coś co jest kiepskie ale jeden produkt nad wyraz mnie rozdrażnił dlatego zebrałam przy okazji gromadkę innych, które się u mnie nie sprawdziły i postanowiłam o tym napisać. Niekwestionowanym "królem niewypałów", który skłonił mnie do popełnienia niniejszego wpisu jest Gentle Eye Make-Up Remover Lotion czyli delikatny płyn do demakijażu oczu marki Clarins (99zł/ 125ml). "Nowo opracowana formuła, zawierająca łagodzące ekologiczne wyciągi z roślin, rozpuszcza i usuwa lekki oraz średni makijaż" - to ze strony marki. Niestety ten wodnisty płyn nie zmywa nic, po prostu nic, nie wspominając nawet o tuszu i lekkim cieniu. Ciekawa zdania innych...
Czytaj dalej
21 Lut

Nowości pielęgnacyjne

Czyli przegląd nowości z ostatnich miesięcy zdaje się, że od grudniowych świąt po ostatni tydzień. Część z przedstawionych produktów mam już w użyciu ale pokazuję z uwagi na to, że nie gościły jeszcze na łamach bloga Olejek pielęgnacyjny do twarzy do cery suchej Santal Face Treatment Oil 100% czystych ekstraktów roślinnych klik Clarins to prezent gwiazdkowy. Zbiera tak wiele pozytywnych opinii, niezależnie od wersji klik że byłam go niezmiernie ciekawa. Dlatego gdy skończyłam pielęgnację Orgins klik szybciutko po niego sięgnęłam. Pierwsze próby są bardzo udane i z pewnością się polubimy. Niemniej na głębsze analizy i recenzje przyjdzie czas. Znajdziecie go między innymi w sklepie internetowym Clarins w wariacie jak mój, a także dla skór tłustych i odwodnionych. Maseczek Glamglow, chyba...
Czytaj dalej
30 Sty

Lekki makijaż w kolorach neutralnych

Na dzisiejszy  wpis złożyło się kilka składowych. Raz, że chciałam Wam zaprezentować nowe odcienie kremowo-pudrowych odcieni Clarins Ombre Matte klik, dodatkowo pokazać naturalny efekt nałożenia rzęs Secret Lashes i w związku z tym też się pożegnać   Clarins Ombre Matte klik pokazywałam już na blogu niejednokrotnie, między innymi tu. Clarins Ombre Matte (cena około 90zł) to małe, urocze słoiczki w których zapakowano 7 gram cienia o  pudrowo-satynowym formule. Z łatwością nabiera się zarówno na palec (właśnie taką formę aplikacji preferuję) jak i na pędzelek (tutaj zazwyczaj by podkreślić dolną powiekę). Praca z cieniami jest bardzo przyjemna i z pomocą pędzelka wszystko szybko i z łatwością się blenduje (używam pędzelków Maestro i Zoeva). W ciągu dnia nic nie zbiera się w załamaniach, nie ...
Czytaj dalej
30 Gru

Clarins Joli Rouge

Promocje w perfumeriach hulają w najlepsze dlatego postanowiłam przypomnieć Wam o pomadkach Clarins, które bardzo lubię a które można aktualnie kupić nawet z 30% rabatem. Dodatkowo pojawiły się w mojej kosmetyczce dwa nowe kolory, które zamierzam pokazać Wam z bliska. Zapraszam Pomadki  Clarins Joli Rouge, bo o nich dziś będzie mowa, pokazywałam Wam już we wrześniu tego roku w tym wpisie - klik. Wtedy to zaprezentowałam Wam trzy piękne kolory: numer 745 Pink praline czyli lekki, różowy nude, numer 747 Rosy nude czyli mieszankę różu z domieszką moreli i soczystą pomarańczę 701 - Orange fizz. Tym razem przedstawię dwa przepiękne, różane kolory: lekki 751 tea rose oraz przybrudzony róż 731 rose berry. Pominę wszelkie kwestie techniczne oraz fakt nawilżenia (choć bardzo...
Czytaj dalej
8 Gru

Która z nas nie marzy o tym by zatrzymać czas?

W życiu kobiety przychodzi taki czas, w którym warto z uwagą przyjrzeć się stosowanej pielęgnacji twarzy. Tę analizę mam już za sobą dlatego aktualnie staram się stawiać jedynie na produkty, które mają zadatki by spełniać moje wysokie oczekiwania Marka Clarins, bo o niej dziś będzie mowa, to niewątpliwie zawsze wysoka jakość, której nie boję się zaufać. Ważna jest to tym bardziej, że w przypadku produktu o którym chciałabym dziś wspomnieć trudno o szybkie, namacalne i zauważalne rezultaty nawet jeśli mowa o wielomiesięcznym stosowaniu (mam na myśli kontekst proponowanej zmiany modelowania konturów twarzy). Mając jednak na uwadze solidne wsparcie, doświadczenie i wiedzę Clarins ufam, że w skondensowanym serum Shaping Facial Lift  Total V Contouring marka Clarins ukryła wszystko co najlepsze dla naszej...
Czytaj dalej
20 Paź

Jesienna pielęgnacja: poranek

Kontynuując jesienny klimat wpisów zaproszę Was na dwie odsłony mojej obecnej pielęgnacji: tę poranną i wieczorną. O ile poranna pielęgnacja jest lekka i nawilżająca tak wieczory rezerwuję na coś odżywczego, królują olejki i maski i to właśnie one znajdą się w kolejnym wpisie. Dziś zapraszam na lekką odsłonę pielęgnacji mojej suchej skóry :) Na pierwszy rzut oka widać, że w mojej pielęgnacji prym wiedzie marka Origins, która już na stałe zagościła na polskim rynku. Niebawem na pewno pojawi się wpis poświęcony tej marce, tym razem skupię się na kilku wybranych produktach by wstępnie je zaprezentować. Pielęgnację rozpoczynam  od  gęstego kremu opartego na wodzie/hydrolacie lawendowym Origins Checks and Balances Frothy Face Wash* dla delikatnego oczyszczenia  i odświeżenia skóry twarzy. Pod wpływem wody krem...
Czytaj dalej