Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
9 Kwi

Dior Addict Fluid Stick #639 Artifice

Dior Addict Fluid Stick czyli nowość w szeregach firmy. To płynna pomadka, która na pierwszy rzut oka wygląda jak typowa szminka, w środku skrywa natomiast typowy dla błyszczyków aplikator (gąbkowy, w kształcie łzy) ułatwiający perfekcyjne rozprowadzenie koloru. Konsystencja jest tu niezwykle lekka i płynna, coś pomiędzy gęstym tintem, lakierem do ust a błyszczykiem. Mój odcień to soczysta, mocno kremowa pomarańcza z numerkiem porządkowym #639, która równo i aksamitnie rozprowadza się na ustach, pozostawiając na finiszu długotrwały, intensywny kolor z błyszczącym wykończeniem (połyskiem lub jak kto woli efektem mokrych ust). Produkt trwa długo na ustach przy okazji świetnie je nawilżając - to moje pierwsze spostrzeżenia, które miałam okazję zebrać podczas dwutygodniowego z tą formą obcowania. Przyznam szczerze, że to moje...
Czytaj dalej
5 Kwi

Diorskin Nude Tan Matte – 003 Cinnamon

Efekt letniej opalenizny podkreślającej naturalny odcień skóry gwarantował do tej pory puder brązujący Diorskin Tan Nude z upiększającym dodatkiem ekstraktu ze słodkiej pomarańczy. Teraz przyszła pora na wiosenną nowość - Diorskin Nude Tan Matte, który zapewnia skórze naturalne wykończenie bez dodatku jakiegokolwiek efektu glow czy shimmeru, a który pojawił się w dwóch odsłonach: 002 Ambre oraz 003 Cinnamon, przy czym ja zaprezentuję dziś Wam tą drugą propozycję. Na całość zestawu składa się opakowanie, w którym ukryto mini pędzel kabuki, puder Diorskin Nude Tan Matte oraz etui - welurowy woreczek. Pędzel ma bardzo miłe w dotyku, miękkie i naturalne włosie. Z jego pomocą z łatwością nakłada się puder uzyskując naturalny efekt. Pudełko to małe dzieło sztuki. Stanowi je srebrna puderniczka z lusterkiem,...
Czytaj dalej
31 Mar

MAC Pro Longwear Lipglass/ Whoops!

Kontynuując rozpoczęty pokaz intensywnych błyszczyków serii Pro Longwear od MAC KLIK zapraszam na kolejną ich odsłonę, tym razem mamy do czynienia z mieszanką koralu i pomarańczy o nazwie "Whoops!". Wszystko to z mocno kremowym i kryjącym wykończeniem, choć mam wrażeniem że ciut stonowanym w porównaniu z fuksją, którą prezentowałam ostatnio KLIK. Mamy tu gładką, pozbawioną jakiegokolwiek shimmeru konsystencję, która prócz mocnego koloru, nadaje wargom soczysty, "mokry" efekt. Co do samych właściwości to są tożsame z poprzednim egzemplarzem; mamy więc tu długi czas trwania na ustach (do kilku godzin, wg producenta do 6, wg mnie ok. 4/5h, w zależności od ilości i rodzaju spożywanych posiłków), nawilżenie i kolor, który schodzi w czasie równomiernie. Mimo gęstej i zdecydowanej treści nie odnotujemy tu lepkości, a...
Czytaj dalej
22 Mar

MAC Pro Longwear Lipglass/ Full Speed Ahead

Prezentację błyszczyków MAC Pro Longwear Lipglass rozpocznę od pięknej, różowej fuksji o nazwie "Full Speed Ahead" i w pełni kremowym wykończeniu.Jak już wspominałam są to najbardziej intensywne i trwałe błyszczyki z jakimi dotychczas miałam do czynienia. Nałożone w znacznej ilości na usta trwają na nich przez okres kilku godzin w stanie nienaruszonym (w zależności rzecz jasna od częstotliwości ewentualnej konsumpcji potraw czy napojów). Konsystencja jest zdecydowana i zwarta przez co na płaski aplikator nabiera się niewiele błyszczyka. Potrzeba tu więc kilu pociągnięć by w pełni pokryć produktem usta ale dzięki takiej formule błyszczyka i konstrukcji aplikatora mogę dokładnie zaznaczyć usta ładnie je przy tym wypełniając kolorem i obrysowując. Łatwo więc o korektę niesymetrycznego kształtu ust (u mnie ta asymetria jest...
Czytaj dalej
9 Mar

Chanel Levres Scintillantes Glossimer/ ‚Bagatelle’ nr 161

Do napisania słów kilka o błyszczyku Chanel Levres Scintillantes Glossimer 'Bagatelle' z numerkiem 161 zainspirowała mnie @Urbi wczorajszym, wiosennym wpisem. Mój egzemplarz to stara historia/kolekcja wiosna 2012, ale że wciąż produkt dostępny jest w sprzedaży dlatego postanowiłam słów kilka o nim napisać. Generalnie to mam go na wykończeniu i niebawem stargane zębem czasu opakowanie trafi do kosza. Swego czasu zamierzałam  pisać o tym produkcie ale zdjęcia wyszły jakieś takie nieudolne i ostatecznie nie ujrzały światła dziennego. Tym razem powiedziałam sobie: albo teraz albo nigdy. Udało mi się i uchwyciłam kadry, które oddają urok błyszczyka stąd ten wpis. 'Bagatelle' to jasny, rozbielony róż z dodatkiem brzoskwinki oraz całej masy złotego shimmerka. Jest on mocno zauważalny już w podłużnym opakowaniu z tworzywa...
Czytaj dalej
2 Mar

MAC A Fantasy of Flowers Collection/ róż „Petal power”

Pomysł na dzisiejszy post zmieniał się jak w kalejdoskopie. Wszystkiemu winne słońce ;) i mnogość zdjęć, którą wykonałam. Miały być paznokcie ale te pozostawię na kolejny wpis, uchylając ostatnim zdjęciem rąbka tajemnicy ;) Ostatecznie wybór padł na róż! czyli to co lubię chyba najbardziej jeśli miałabym wybierać pośród produktów z kosmetycznego światka. To mineralna odsłona różu MAC z wiosennej, limitowanej kolekcji A Fantasy of Flowers Collection for Spring 2014. W okrągłym, typowym dla firmy, czarnym opakowaniu z tworzywa sztucznego odnajdziemy mieszankę różu, koralu i mnóstwa złota, która na finiszu daje efekt glow. Gdy "Petal power"  do mnie przybył i roztarłam go na dłoni to od razu pomyślałam o  różu Nars "Orgasm" i rzeczywiście potwierdzam chodzące po internecie...
Czytaj dalej
24 Lut

Cienie Laura Mercier

Kilka dni temu, pewna osoba (pozdrawiam Marto :*) przypomniała mi o istnieniu w mojej kosmetyczce produktów marki Laura Mercier. Ja z kolei przypomniałam sobie dwa piękne cienie, które uwielbiam, które znalazły się w zestawieniu ulubieńców minionych lat/roku i których nie wiedzieć czemu, nie pokazywałam na łamach bloga, a szkoda. Postanowiłam szybko swój błąd naprawić, popstrykać zdjęcia, wykonać makijaż i wszystko upublicznić. Cienie to dwie jedynki, szampańskie, przybrudzone złoto zmieszane z  bronzem i taupe o nazwie "Topaz" oraz piękna brązowa śliwka "Paris by night". Ta pierwsza propozycja to shimmerowa piękność, pełna migoczącego blasku (wg producenta to wykończenie frost), druga natomiast to mat w czystej postaci a ten preferuję ostatnio dość często. Co prawda poczytywałam, że nie jest on wskazany w pewnym...
Czytaj dalej