Popularne wpisy

Chanel Eyes Collection
Zobacz Wpis
Chanel Hydra Beauty
Zobacz Wpis
Burberry Complete Eye Palette
Zobacz Wpis
Na górę
9 Mar

Chanel Levres Scintillantes Glossimer/ ‚Bagatelle’ nr 161

Do napisania słów kilka o błyszczyku Chanel Levres Scintillantes Glossimer 'Bagatelle' z numerkiem 161 zainspirowała mnie @Urbi wczorajszym, wiosennym wpisem. Mój egzemplarz to stara historia/kolekcja wiosna 2012, ale że wciąż produkt dostępny jest w sprzedaży dlatego postanowiłam słów kilka o nim napisać. Generalnie to mam go na wykończeniu i niebawem stargane zębem czasu opakowanie trafi do kosza. Swego czasu zamierzałam  pisać o tym produkcie ale zdjęcia wyszły jakieś takie nieudolne i ostatecznie nie ujrzały światła dziennego. Tym razem powiedziałam sobie: albo teraz albo nigdy. Udało mi się i uchwyciłam kadry, które oddają urok błyszczyka stąd ten wpis. 'Bagatelle' to jasny, rozbielony róż z dodatkiem brzoskwinki oraz całej masy złotego shimmerka. Jest on mocno zauważalny już w podłużnym opakowaniu z tworzywa...
Czytaj dalej
2 Mar

MAC A Fantasy of Flowers Collection/ róż „Petal power”

Pomysł na dzisiejszy post zmieniał się jak w kalejdoskopie. Wszystkiemu winne słońce ;) i mnogość zdjęć, którą wykonałam. Miały być paznokcie ale te pozostawię na kolejny wpis, uchylając ostatnim zdjęciem rąbka tajemnicy ;) Ostatecznie wybór padł na róż! czyli to co lubię chyba najbardziej jeśli miałabym wybierać pośród produktów z kosmetycznego światka. To mineralna odsłona różu MAC z wiosennej, limitowanej kolekcji A Fantasy of Flowers Collection for Spring 2014. W okrągłym, typowym dla firmy, czarnym opakowaniu z tworzywa sztucznego odnajdziemy mieszankę różu, koralu i mnóstwa złota, która na finiszu daje efekt glow. Gdy "Petal power"  do mnie przybył i roztarłam go na dłoni to od razu pomyślałam o  różu Nars "Orgasm" i rzeczywiście potwierdzam chodzące po internecie...
Czytaj dalej
24 Lut

Cienie Laura Mercier

Kilka dni temu, pewna osoba (pozdrawiam Marto :*) przypomniała mi o istnieniu w mojej kosmetyczce produktów marki Laura Mercier. Ja z kolei przypomniałam sobie dwa piękne cienie, które uwielbiam, które znalazły się w zestawieniu ulubieńców minionych lat/roku i których nie wiedzieć czemu, nie pokazywałam na łamach bloga, a szkoda. Postanowiłam szybko swój błąd naprawić, popstrykać zdjęcia, wykonać makijaż i wszystko upublicznić. Cienie to dwie jedynki, szampańskie, przybrudzone złoto zmieszane z  bronzem i taupe o nazwie "Topaz" oraz piękna brązowa śliwka "Paris by night". Ta pierwsza propozycja to shimmerowa piękność, pełna migoczącego blasku (wg producenta to wykończenie frost), druga natomiast to mat w czystej postaci a ten preferuję ostatnio dość często. Co prawda poczytywałam, że nie jest on wskazany w pewnym...
Czytaj dalej
16 Lut

Benefit/ Róż w sztyfcie „Fine One One”

Zimową porą (jaka by ona łagodna nie była) troszkę spuściłam z tonu jeśli chodzi o używanie matujących i wszelkich sypkich formuł (ukochane minerałki muszą poczekać do wiosny). Otworzyłam się natomiast na formę o konsystencji musu oraz kremu. Z tego też powodu jakiś czas temu wypuściłam na światło dzienne i na moje policzki wiosenną (AD 2013) odsłonę różo-rozświetlacza od Benefit o nazwie  Fine One One, który występuje w sztyfcie. W imitującym metal, pięknym opakowaniu w kolorze rosegold umieszczono 8 gram trzykolorowego sztyftu. Jeden z pasków w kolorze szampańskiego złota pełni rolę rozświetlacza, dwa pozostałe: koral i róż - rozświetlacza i różu dodającego świeżości na buzi. Za pomocą umieszczonego u dołu opakowania przekrętła wydobywamy sztyft na zewnątrz. On  sam jest z rodzaju miękkich, pod...
Czytaj dalej
3 Lut

MAC Huggable Lipcolour/ „Fresh and Frisky”

MAC Huggable Lipcolour to limitowana kolekcja 12stu kolorów opisywana przez markę jako "unikatowa żelowa baza, która pozwala każdemu odcieniowi szminki łatwo wchłaniać się w usta, dając lekkie jak piórko, nawilżające wykończenie". Nie jest to rzucanie słów na wiatr bowiem pomadka, która posiada intensywny kolor w opakowaniu, na ustach daje lekką poświatę, połysk oraz nawilżenie, co łącznie sprawia, że finalnie wypada niezwykle naturalnie. Nie tylko na moich ustach jak się okazuje bo internet aż kipi od zdjęć dokumentujących ten stan rzeczy.  Osobiście pierwszy raz mam w ręku pomadkę w opakowaniu innym niż sztampowy nabój. To tutaj jest smukłe, metalowe i zapakowane w dodatkowy kartonik. Mój odcień to ciepły "Fresh and Frisky" określany jako delikatny, naturalny, brzoskwiniowy krem. Sam sztyft jest dość zwarty...
Czytaj dalej
25 Sty

MAC „Autoerotique”

Z pędzlem muszę troszkę poprzebywać i choć ciekawość jego ogromna rozsądek wziął górę dlatego w pierwszej kolejności pokażę Wam róż. Ciepły odcień "Autoerotique" o satynowym wykończeniu to mieszanka brudnego różu i koralu. Pochodzi z kolekcji MAC Magnetic Nude Collection i jest absolutnie urzekający. Co prawda daleka jestem od wystawiania cenzurki już dziś, po jednym użyciu, ale trzeba przyznać, że tafla którą tworzy, delikatność i kolor są czarujące. Efekt jest naprawdę subtelny i żeby pokazać go w całej okazałości na policzki nałożyłam go kilkakrotnie nie żałując sobie. Efekt mimo że spotęgowany kolejnymi pociągnięciami pędzla jest naturalny i świeży. Wszystkim tym, którzy jak jak wpadli w zachwyt muszę nico ostudzić zapał bowiem póki co w sklepie online ma etykietę "wyprzedany" (nie wiem jak...
Czytaj dalej
24 Sty

M·A·C Cosmetics

... czyli kilka nowości, które wczoraj do mnie dotarły a które z uwagi na łaskawe dziś promyki słońca (alleluja!) udało mi się zatrzymać na karcie aparatu, a w dalszej kolejności zrzucić na komputer, obrobić w PSie i  wcisnąć przycisk "opublikuj". No i mamy ten oto zwykły z pozoru post z niezwykłymi (przynajmniej w części) pozycjami. Zapewne wielu z Was widziało już zapowiedzi, ba! nawet pojawiające się tu i ówdzie recenzje niezwykle nowych w swym kształcie pędzli do makijażu MAC Masterclass Brush Collection. Dostępne są one w trzech rozmiarach: Linear 1 (do cienkich kresek), Oval 3 (do korektora, blendowania cieni) oraz Oval 6, przy czym mi w udziale przypadła szósteczka właśnie. Do zadań jej należy precyzyjne nakładanie pudru lub podkładu, opcjonalnie...
Czytaj dalej
1 Gru

Bare Minerals Warmth All-Over Face Color

O istnieniu marki bare Minerals wiedziałam z uwagi na częste wycieczki do pobliskiej drogerii Sephora. Na wiedzy tej się kończyło bowiem nigdy jakoś szczególnie nie przyglądałam się tej ofercie. Nawet miłość do minerałów, która kilka miesięcy temu obudziła się we mnie, nie spowodowała bym swoje kroki skierowała do stojaka BM. Dziś wiem, że to był błąd...
Czytaj dalej